Rzecz godna zachowania

Przerzucam tutaj (zostawiając creditsy dla jestemkonwentem):

Co wy najdrożsi organizatorzy, goście i uczestnicy sądzicie o pomyśle takiego larpa lub gry terenowej? Przeprowadzony na obszarze starego miasta nie tylko zyska na klimacie, zachęci uczestników do zobaczenia miasta (tym samym ubogaci ich przeżycia i rozładuje ruch na terenie konwentu), ale również wypromuje Lublin (co może skłonić niejedną instytucję do wsparcia lub współorganizacji takiego eventu).

Moja odruchowa reakcja to WOW. Wreszcie coś czego na konwencie jeszcze nie było. Coś co jest w stanie zmusić mnie do tego, żeby wziąć się za organizację LARPa. Oczywiście już widzę, że niezbędna będzie pomoc Grimuaru i dobra koncepcja ale kto wie, może nawet się pokuszę…

Przygotowania

Z LARPem coraz lepiej. Znalazł się drugi ogr do prowadzenia, powstał szkielet fabuły, powstały główne questy, zaplanowano najważniejsze rekwizyty, jest mechanika. Innymi słowy jest dobrze. Tylko graczy nie ma 😀 Od jutra postaram się to zmienic. i ogłosić rekrutację. Tura pierwsza pozostało 9 miejsc…

ZUO

Zła, niedobra, wstrętna i okropna. To wszystko jej wina! Oczywiście mowa ty o Lathei, która w dzisiejszej rozmowie na GG skusiła mnie żebym porwał się na prowadzenie LARPa w Changeling: the Lost. To straszne. Nigdy nie prowadziłem większych LARPów a ten byłby planowany na rok czasu(sic!).

Będzie spore wyzwanie i muszę przyznać, że nieco mnie przeraża. Trzeba pomyśleć o wsystkim – co-org, gracze, miejsce, fabuła, questy, stroje, rekwizyty, strona i forum. Normalnie wszystko i jeszcze troche. Stwierdzenie, że to będzie hell lot of work jest chyba nietrafne bo w piekle jest za mało roboty zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę to, że trzeba wbić ludziom do głowy, że tutaj będzie DUŻY nacisk na kostiumy, zwłaszcza biorąc pod uwagę tępienie Lueblskich muchinów i pare innych tego typu rzeczy. Ałć. Ale dam radę! Więcej informacji już wkrótce 🙂