Nibykonkurs L5Kowy

Siedzę i myślę nad tą kampanią L5Kową. Myślę i myślę i sięgam pamięcią do wszystkich bardziej i mniej znanych mi tytułów mang/anime, książek i filnmów(w tej kolejności) pasujących klimatem do L5K. Niniejszym ogłaszam więc pierwszy blogowy nibykonkurs(do wygrania uścisk dłoni prezesa i wzmianka dziękczynna na blogu) na inspiracje do L5K. Propozycje w komentarzach.

Czytaj dalej „Nibykonkurs L5Kowy”

Reklamy

Książki

Po prawie 3 miesiącach przyszły mi wreszcie ksiązki, które ojciec mi wysłał. Siałem do czytania i już wchłonąłem ze 3 w ciagu ostatnich 4 dni. W sumie nic szczególnego jak na mnie, ale już prawie zdażyłem zapomnieć jaka to przyjemność usiąść z dobrą książką.

W zasadzie zawsze dużo czytałem. Wcześnie nauczyłem się czytać lecz początkowo czytałem głównie z obowiązku  jako że żadna literatura mnie nie wciągnęła. do czasu. Gdy byłem mniejwięcej w 5 klasie ojciec podsunął mi Hobbita pamiętam jak dzisiaj, stare wydanie tłumaczenie Skibiniewskiej. Książka dosłownie mnie wessała. A potem poszło z górki. Władca Pierścieni, Wiedźmin, a dalej już sam nie pamiętam. Od tamtego czasu przeczytałem dziesiątki książek fantastycznych, chociaż ostatnio chyba zrobiłem się wybredny albo wyrastam z fantastyki, bo coraz ciężej jest mi znaleźć dobrą, o mądrej nie wspominając, książkę.

Czym jest dobra książka? Wbrew pozorm dla mnie dobra książka nie ma nic wspólnego z głębią. Dobra oznacza jedynie, że jest dobrze napisana. Masło maślane? To może wyjaśnię: obrze napisana książka, to taka, którą przyjemnie się czyta, której styl nie męczy, i którą można przeczytać „na raz”.  Z kolei mądra książka to taka, któa ma coś więcej niż tylko literki, która niesie ze sobą jakieś przesłanie, jak Niebiańska Przepowiednia.

Zbliżam się do niechybnego końca tego wpisu i wypadałoby go jakoś podsumować ale nie wiem jak, żeby nie wyszło to banalnie. Dlatego też po prostu go zakończę. Koniec.