Nowi gracze

Jakoś tak wyszło, że ostatnio zacząłem prowadzić graczom, z którymi nigdy jeszcze nie grałem. W dodatku było to ich w zasadzie pierwsze starcie z RPGami. Tak dawno nie miałem totalnie świeżych graczy, że już zdążyłem zapomnieć jak to z nimi jest. A jest świeżo, głownie dlatego, że mają chęć do gry i domagają się tego. To miło odmiana po mojej drużynie z Exalted, która od miesiąca już nie może się jakoś zebrać i pewnie jeśli ja tego nie zrobię to oni nawet paluchami nie kiwną w tym kierunku… Tak czy inaczej świezi gracze to zawsze nowe, inne pomysły no i troche świeżego powiewu, który pozwala nie zastać się. Z drugiej strony to też sporo roboty z wprowadzaniem ich w świat, mechanikę czy cokolwiek innego związanego z RPGami. „Na razie jednak zalety przeważają nad wadami i mam nadzieję, że tak zostanie…