Samhain – „Niespodzianka”

Powiał dobry wiatr ,oceanu fal ukołysał ciepły sztorm
W Sercu ,myślach ,snach Twój powrót czuje i słysze już Twój głos
Zamieć w sercu śnieg, w mych ogrodach miłość zimuje ,czeka z dnia na dzień
Kiedy drzwi otworzysz znów ,njapiękniejsze lato płynąco przejdzie przez mój próg

Setki mil a kazdy dzien
zbliza nas o krok
juz powitań pełna sień
W sercu sztorm
wiec wróć, więc przyjdź
Uspokoić wichry myśli złych
Wezme lampe wyjde przed sień
Biały stół na dwoje nakryje będę czekać Cię

Kiedy morze zetnie nurt Moj wędrowcze wracaj do portu czekam tu
Kiedy wpłyniesz na mój brzeg, w moim sercu przystań zbuduje będziesz blisko mnie

Setki mil a kazdy dzien
zbliza nas o krok
juz powitań pełna sień
W sercu sztorm
wiec wróć, więc przyjdź
Uspokoić wichry myśli złych
Wezme lampe wyjde przed sień
Biały stół na dwoje nakryje będę czekać Cię

Sesja

I to w dodatku egzaminacyjna. Trwa w pełnym biegu już od 2 tygodni i jeszcze dwa tygodnie przede mną. Na wtorek zaliczenie(a w zasadzie egzamin) z Metodyki(naucznia języka angielskiego jako jezyka obcego), na środę Pedagogika i Literatura Brytyjska(Wiktoriana) na piątek miała być gramatyka opisowa(fonologia) ale jest na marzec(nie wiem cyz to dobrze czy źle). Generalnie to sesja faktycznie jest na półmetku i choć nie jest łatwo (38 przedmiotów na kratach egzaminacyjnych w tym 8 egzaminów z czego 2 nazywają się oficjalnie zaliczeniami) to wreszcie widać postępy. Jeszcze tylko troche – do 6tego. Wtedy wrócę wreszcie online… o ile dożyję 😀

Jak zwykle

Jak zwykle zostawiam wszystko na ostatnią chwilę. Tyczy się to zwłaszcza egzaminów i nauki. Jutro o 18:30 mam zaliczenie z kulturówki i o 13:345 piszę kolosa z literatury amerykańskiej. Do literatury oczywiście nawet jeszcze nie zajrzałem a w nauce kulturówki mam chwilową przerwę. Skończy się to pewnie tak jak zwykle czyli zarwaną nocką przy nauce (God bless the notes!) masą kawy i… zdaniem. To już nie pierwsza sesja i wiem jak to działa. Na szczęście ciągle jeszcze to chce tak działać. Gdy któregoś dnia przestanie i obleję egzamin przy nauce w stylu zarwana nocka… to będzie to niewątpliwie czas żeby kończyć naukę uniwersytecką poprzez licencjat/magisterkę/doktorat (niepotrzebne skreślić). No to tyle radosnego wybebeszania się na temat nauki. Wracam do knigi o UK

Jak zwykle

Jak zwykle zostawiam wszystko na ostatnią chwilę. Tyczy się to zwłaszcza egzaminów i nauki. Jutro o 18:30 mam zaliczenie z kulturówki i o 13:345 piszę kolosa z literatury amerykańskiej. Do literatury oczywiście nawet jeszcze nie zajrzałem a w nauce kulturówki mam chwilową przerwę. Skończy się to pewnie tak jak zwykle czyli zarwaną nocką przy nauce (God bless the notes!) masą kawy i… zdaniem. To już nie pierwsza sesja i wiem jak to działa. Na szczęście ciągle jeszcze to chce tak działać. Gdy któregoś dnia przestanie i obleję egzamin przy nauce w stylu zarwana nocka… to będzie to niewątpliwie czas żeby kończyć naukę uniwersytecką poprzez licencjat/magisterkę/doktorat (niepotrzebne skreślić). No to tyle radosnego wybebeszania się na temat nauki. Wracam do knigi o UK

cytaty zebrane

Z rozmów na GG

Ja: (16:31)
albo wastujemy czas idąc na Madagaskar 2 albo wastujemy go w domu <uhhh czacha aż dymi od myślenia 😉 >
Justyna: (16:31)
madagaskar?:D
Ja: (16:32)
może być wesoły
trailer zapowiada się głupkowato:D
Justyna: (16:32)
ale nie widziałam pierwszej części;d
Ja: (16:32)
ja też, no i??:D
ty tam idziesz na film czy co??:D
Justyna: (16:32)
aha, nie no, fakt idziemy przecież do kina;d