No i w końcu zacząłem granie. Prowadzić mamy w systemie rotacyjnym – każdy po przygodzie, na pierwszy ogień poszło Dark Heresy u Stinga ale jak na razie gramy już drugą przygodę DH i nikomu to nie przeszkadza a mi wręcz coraz bardziej się to podoba. Nie przedłużając więc przechodzimy do przygód akolitów inkwizycji.

Słowem wstępu:

W drodze dyskusji chłopaki wybrali, że mamy służyć pod Ordo Xenos choć osobiście Ordo Hereticus leżałoby mi dużo bardziej. Nasz radosna banda składa się z:

  • pochodzącego z dzikiego świata tanka Gwardii Imperialnej imieniem Vender (w tej roli Maciek)
  • pochodzącego z Underhive Sibelus Asasyna Ismaela (Artur)
  • Arbitratora Grama pochodzącego o ile dobrze wiem z jakiejś stacji orbitalnej (Sebastian)
  • oraz wywodzącego się ze Space Hulka Imperialnego Psionika czyli mnie

Miejscem akcji jest planeta Scintili, Hive Sibelus w sektorze Calixis. Planeta i Hive zajmuje się przede wszystkim dostarczaniem części dla armii imperialnej. Z tego co pamiętam planeta jest kanoniczna i opisana w podręczniku do Dark Heresy (jeśli nie mam racji to poprawcie mnie).

Sesja Pierwsza

Gdy dotarłem do Stinga nieco już spóźniony ale nie było to problemem bo Maciek tworzył jeszcze postać a Sebastian w ogóle miał nie pojawić się na sesji.  Po dobrych 30-40min. zaczęliśmy jednak grać. Na początek Sting zrobił szybkie wprowadzenie dla każdej z postaci pokrótce streszczając zarówno jej historię jak i to jak została zwerbowana do inkwizycji oraz dlaczego znalazła się tu i teraz. Wyszło na to, że gwardzista został przydzielony tu jako mój ochroniarz zaś asasyn jest po prostu miejscowy.

Właściwa część sesji rozpoczęła się od wkroczenia naszych (moich i Maćka) postaci do Underhive gdzie mieliśmy spotkać nasz kontakt w barze ‚Psychocandy’ i wyruszyć ku właściwemu celowi misji. Muszę przyznać, że bardzo fajnie wyszło oddanie tej ponurej, nieco klaustrofobicznej atmosfery underhive i neutralnej speluny jaką jest ‚Psychocandy’. Tam następuje zapoznanie drużyny  oraz pierwszy kontakt  naszym łącznikiem z inkwizycją – byłym imperialnym gwardzistą o ksywce Doktorek. Po nieco zbyt dryfującym na boki opisie MG ustami doktorka przekazuje nam nasz cel – mamy zbadać skąd biorą się w underhive narkotyki powodujące spontaniczne manifestacje mocy psionicznyc. Dostajemy namiary na 3 handlarzy, którzy mogą być za to odpowiedzialni i wolną rękę w śledztwie.

Cóż było robić? Złapaliśmy się naszych tropów i po chwili Sting znowu opisywał tuptanie po underhive. Tu należy się chwila przystanku i wzmianka o lokacji w której mieszkał pierwszy handlarz, była to bowiem ogromna, zwalona głowa posągu imperatora lub jakiegoś świętego gdzie ludzie wydrążyli sobie nisze mieszkalne. Klimat świetny, jednak nasze postacie nie zwracały na niego uwagi tylko wdrapały się do handlarza celem przesłuchania go. Niestety nie był to ten handlarz, którego szukaliśmy ale i tak po uprzednim ograbieniu i wyciśnięciu z gościa ile się dało zrzuciliśmy go tak że złamał sobie kark. ‚na wszelki wypadek’ jak to określił nasz gwardzista.

Następny handlarz na naszej liście mieszkał podobno w opuszczonej fabryce w pobliżu. Gdy tylko tam dotarliśmy wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. W drzwiach czekał na nas bojowy serwitor. Nastąpiła, krótka wymiana ognia, która zakończyła się tragicznie dla robo-ścierwa. Przy okazji była to możliwość przetestowania mechaniki walki. Przynajmniej dla chłopaków bo z pistoletem laserowym i marnym BS nie mogłem nic zrobić w tamtej walce. W samej fabryce udało mi się złapać jakiś ‚zapach’ psioniki przy użyciu Psyniscience zaś asasyn zmontował prowizoryczną latarkę ze zwłok serwitora (nie pytajcie się mnie tylko jak). Chwilę łażenia po fabryce i ustaliliśmy, że ten kogo szukamy musiał zwiać wentylacją na niższy poziom. Niewiele więc myśląc poleźliśmy za nim złażąc na spalony poziom underhive a następnie wleźliśmy do jakiegoś wypalonego budynku mieszkalnego gdzie na koniec sesji udało nam się znaleźć zapakowanych w kadzie 2 psioników, z których najpewniej otrzymywano ten narkotyk….

PD: 200

Komentarze:

  • za długie dygresje
  • wolne tempo całej gry ale to normalne dla wprowadzenia
  • zabrakło nam rolepleju. Ja nie bardzo byłem w stanie wizualizować sobie postać 2 razy starszą ode mnie a pozostali chyba nie mieli wyczucia realiów jeszcze
  • mechanika % nawet daje radę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s