Wolsung

W zasadzie nie zamierzałem robić recenzji Wolsunga a w każdym razie nie tutaj. Niestety ten plan uległ zmianie w momencie gdy zobaczyłem recenzję Wolsunga na polterze. Nóż w kieszeni mi się otworzył a ręce opadły do samej ziemi. Wszak poltergeist ma wielu recenzentów, zarówno lepszych (Adam Waśkiewiecz, Drachu) jak i gorszych i niestety Nuke’a muszę zaliczyć do tej drugiej kategorii. No ale dość już tego plucia jadem przejdźmy do samej recenzji

Czytaj dalej „Wolsung”

Nowi gracze

Jakoś tak wyszło, że ostatnio zacząłem prowadzić graczom, z którymi nigdy jeszcze nie grałem. W dodatku było to ich w zasadzie pierwsze starcie z RPGami. Tak dawno nie miałem totalnie świeżych graczy, że już zdążyłem zapomnieć jak to z nimi jest. A jest świeżo, głownie dlatego, że mają chęć do gry i domagają się tego. To miło odmiana po mojej drużynie z Exalted, która od miesiąca już nie może się jakoś zebrać i pewnie jeśli ja tego nie zrobię to oni nawet paluchami nie kiwną w tym kierunku… Tak czy inaczej świezi gracze to zawsze nowe, inne pomysły no i troche świeżego powiewu, który pozwala nie zastać się. Z drugiej strony to też sporo roboty z wprowadzaniem ich w świat, mechanikę czy cokolwiek innego związanego z RPGami. „Na razie jednak zalety przeważają nad wadami i mam nadzieję, że tak zostanie…