Pierwsza sesja nowej kampanii Exalted za nami. Fajnie wyszło, momentami nieco nie po mojej myśli(jak zawsze) ale ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolony. Zaczęliśmy w składzie nieco innym niż zakładany no ale to się zdarza. Udział wzięli:

Dao Porzucony(Sting) – mistrz (ogromnej) dajkatany, najemnik i dłużnik demonów z kasty Świtu dla którego litość to nic nieznaczące słowo w słowniku

Safira(Lori) – linowarska szamanka z kasty Zmierzchu o wielkiej odwadze, jeszcze większej kosie i lepkich palcach

Jin Lan Złota Orchidea(Fumiko) – adeptka stylu modliszki i archeomantka z kasty Nocy pazerna na wszystko co ładne

Kai Lan Niespodzianka(Jasiu) – wędrowny kupiec i negocjator z kasty Zaćmienia, który pomimo wielkich słów najchętniej trzyma się za plecami towarzyszy gdy zaczyna robić się gorąco

Oczywiście mieliśmy opóźnienie i to ponad godzinne, bo Fumiko oczywiście musiała się spóźnić. Fumi korki w taki dzień jak dzisiaj były naprawdę do przewidzenia… Tak czy inaczej opowieść rozpoczęła się zdrowo in media res w bliżej niezidentyfikowanym(na razie) grobowcu pod Węzłem gdzie Orchidea próbuje rozbroić jakiś technomagiczny zamek z pierwszej ery podczas gdy reszta członków kręgu kupuje jej czas walcząc z automatonami. Po chwili drzwi się otwierają i bohaterowie szybko przez nie przemykają. Wtedy też pada pytanie de facto rozpoczynające grę zadane przez Dao – „To przypomnijcie mi po jaką cholerę ja zgodziłem się tu leźć?”

W tym momencie akcja cofa się o parę godzin do poranka tegoż dnia gdy Kai i Safira pierwszy raz pojawiają się w domusiedzibie Jin Lan aby przedyskutować pewną jak określa to Kai ‚delikatną sprawę’.  Bohaterowie zasiadają do rozmowy, w której Safira i Kai(nota bene przyjaciele z dawnych lat) tłumaczą historię wejścia w posiadanie pewnego BARDZO starego zwoju mówiącego o legendarnym Szmaragdowym Mieście, gdzie ukryto cały ogromny arsenał przeznaczony do walki z Dziczą. Jedyna wskazówka jaką mają na temat tego jak tam trafić to to, że na terenie obecnego Węzła jest grobowiec pewnego generała z kasty Świtu, w którym mająbyć zdaniem zwoju dalsze wskazówki. ‚Zatrudniony’ przez Orchideę Dao przysłuchuje się rozmowie włączając od czasu do czasu.  Po krótkiej debacie Orchidea i Safira decydują się poszukać informacji w bibliotece i być może dopasować opis do któregoś z odkrytych grobowców podczas gdy Kai w towarzystwie Dao udaje się na miasto zasięgnąć języka w półświatku.

Wracamy do teraźniejszości gdzie bohaterowie wkraczają do pomieszczenia  gdzie znajdują się ustalone w szpaler Pancerne automatony, które oczywiście szybko się aktywują i rozpoczynają jatkę.  Biedni Słoneczni nie są w stanie nic im zrobić (Twardość 30 ^_^). Safira rozświetla odrobiną esencji pomieszczenie, Orchidea próbuje rozmajstrować zamek a Kai i Dao orientują się, że kontrola automatonów musi być na balkonie. Prawdę mówiąc liczyłem tu na popis strzelecki raczej ale Sting zdecydował, że Dao wskoczy na balkon. Po chwili prób (wpuścił gas do pomieszczenia, zmienił typ obrażeń automatonów i inne takie przyjemności:D) udaje mu się wyłaczyć maszyny poprzez rozwalenie konsoli sterowania. (Prawie) Cali i zdrowi bohaterowie idą dalej.

Podczas gdy panie kopią wśród zwojów panowie konsultują się z pewnym paserem, w kwestii archeomancji i ‚zwiedzania’ grobowców pod Węzłem. Ten zaś w odpowiedzi odsyła ich do Jin Lan albo Yin Fonga ze Smoczej Krwi. Rozbawieni wymuszają na nim umówienie ich z przywódcą lokalnej gildii złodziei i tak też się dzieje. Chwilę później słoneczni przechodząc przez speluniastą gospodę udają się do korytarzy złodziei i spotykają się z przywódcą gildii – Kandem. Tu muszę pochwalić graczy, którzy bardzo przytomnie zareagowali – Janek stwierdził, że Kand to jego sojusznik, a Sting wyrzucił punkt stylu i stwierdził, że Kand jest szefem gildii ponieważ on sam pomógł mu zdobyć to stanowisko. Rozmowa z przywódcą gildii jest dość krótka ale treściwa i bohaterowie dowiadują się nie tylko tego, że grobowiec jest w samym centrum miasta, bezpośrednio pod wielkim bazarem ale również tego jak jest strzeżony oraz faktu, że Srebrny Feniks Yin Fong pytał wcześniej o ten grobowiec gdyż ktoś wynajął go do poprowadzenia go tam. Po króciutkiej konsternacji Kai (na wyraźną sugestię Fumiko:D) prosi szefa złodziei o pomoc w postaci zrobienia zamieszania na bazarze tak, żeby mogli wejść. Kand stwierdza, ż zrobi co może i obiecuje przysłać posłańca za godzinę.

Tymczasem Krąg trafia na wąziutki linowy most, złożony z 5 lin szeroki na jakieś 30-40cm i bez poręczy przerzucony nad częścią grobowca idącą przez Gdziekolwiek.  Jakby tego mało na środku jest bariera magiczna, która uniemożliwia przejście przezeń. Safira usiłuję pozbyć się jej Szmaragdową Kontrmagią ale nie jest to takie proste. Tym bardziej, że pojawiają się dziesiątki upiorów które chcą jej w tym przeszkodzić. Wywiązuje się walka, Kai oblewa test strachu, Dao najpierw wypala z pistoletu ogniowego a następnie wydaje punkt stylu i znajduje lukę w barierze, pociągając za sobą Jin Lan, która dla odmiany wykorzystuje zaletę szczęście. W międzyczasie upiór rani Safirę, podczas gdy Kai Lan odgania się od upiorów przy pomocy manifestacji swojej animy. W końcu Safira przełamuje barierę jednakże nie ma już siły dalej biec(jest na -4 i nie zdaje testu wysportowania). Na szczęście Kai Lan łapie ją jeszcze w biegu i wszyscy szczęśliwie dobiegają na drugi koniec mostu gdzie Safira korzystając z Techniki Leczenia Ran składa się do kupy. Nie zauważyłem wtedy, że Lori okantowała mnie robiąc tak naprawdę układ Techniki Leczenia Ran z Drugą Doskonałością Medycyny. Mam nadzieję, że to przez niewiedzę… :>

Równo w południe u Jin Lan zjawia się posłaniec od Kanda i twierdzi, że za 2 godziny na wielkim bazarze będą zamieszki, które obejmą również strażników grobowca. Chwila dyskusji i przygotowań po czym krąg rusza do miasta. Po drodze Orchidea nasyca swoje zamiłowanie dla błyskotek. Zgodnie z obietnicą na bazarze wybuchają zamieszki, które odciągają 2 z 5 pilnujących grobowca Ziemskich, zaś krąg błyskawicznie przebiega koło pozostałych i szybko ściera się na dole z dwoma kolejnymi, wysyłając ich w zaświaty. Następnie wybierają tylko korytarz którym pójdą i pod koniec sesji wiemy wreszcie dlaczego rozpoczęła się ona tak a nie inaczej;).

Tymczasem Krąg dociera do serca grobowca, które okazuje się być zawieszone w Gdziekolwiek na zasadzie maaaasy różnej wielkości platform na różnej wysokości i gdzieś tam hen wysoko  sam sarkofag. W dodatku poszukiwacze ze Smoczej Krwii są już na miejscu. Wywiązuje się koszmarnie długa scena;) pełna skakania po platformach, odplania najpotężniejszych zaklęć, strzelania z łuków i pistoletów ogniowych, walki dajkatanami, kosą obręczami wiatru i ognia i słońce niezwyciężony wie czym jeszcze.  W wyniku tej rozruby Jin Lan odbywa bardzo krótką konfrontację ze Srebrnym Feniksem w wyniku której Feniks zdobywa jedną z 4 tabliczek nawigacyjnych, Orchidea drugą, Safira trzecią a Kai czwartą. Jeden z Ziemskich ginie z kosą w plecach, jednego ustrzeliwuje Kai Lan, Dao wykańcza jeśli mnie pamięć nie myli 2 zaś Feniks oraz jedyny żywy jeszcze przedstawiciel Smoczej Krwi uciekają ze zdobyczną 1 z 4 tabliczek i inkluzem.

2 myśli na temat “Szmaragdowe Miasto – Prolog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s