Zaginiony w akcji raport z czwartego i jak się okazało ostatniego rozdziału kampanii o Ptaku Pięciu Metali. Do Kręgu dołączyła (gościnnie) Irissa – mądra kobieta z Północy z Kasty Zaćmienia której celem nadrzędnym jest przywrócenie Stworzeniu równowagi, w tej roli Fumiko.

Zaczęliśmy zresztą z całkiem niezłym skutkiem drobnym wybiegiem w przyszłość i przeszliśmy od razu do spotkania Kręgu z Irissą, pomijając całą podróż powrotną na południe i poznawanie się postaci.Poprosiłem więc graczy, żeby każde z nich opowiedziało po jednej z dotychczasowych przygód i nawet jakoś im to wyszło(choć muszę przyznać, że to jedna z bardziej pasywnych drużyn jakie miałem w tej kwestii). Następnie Irissa położyła swoje łapy na księdze i dzięki znajomości języka pierwszej ery odcyfrowała to czego Krąg nie mógł. Z księgi wynikało, że aby dotrzeć do bibliotek, gdzie powinny być jakieś zapiski na temat odsyłania demonów trzeba podążać specyficzną drogą. Podane były też punkty nawigacyjne w postaci łańcucha górskiego ‚kowadła’ z góry, jeziora i czegoś jeszcze co do tej pory wywietrzało mi już z głowy.

Nieustraszeni słoneczni ruszają więc w podróż w poszukiwaniu bibliotek. Podróż najpierw przez zamieszkałe tereny a następnie przez pustynie kończy się odnalezieniem kotliny gdzie owo „kowadło” jest. Problem jest taki, że do kotliny prowadzi zapieczętowany(albo zawalony nie pamiętam jużbo to dawno było) tunel i krąg za wszelką cenę chce uniknąć przejścia nim. Postanawiają więc obejść kotlinę i szukać innej drogi. Tak oto trafiają na spotkanie z Górskim Ludem(Moitain Folk), który bardzo ostrożny i niechętny podejmuje jednak rozmów z  Irissą. Po długich i trudnych rozmowach decydują sięoni wprowadzić Pomazańców w swoje tunele i pokazać im bezpieczną drogę.

W podróży pod Stworzeniem na jaw wychodzi co się stało i że chodzi o egzorcyzmowanie wyjątkowo paskudnych duchów. GDy do tych informacji dochodzi jeszcze ta o tym CO zostało opętane Górski Lud zgadza się wyjaśnić Słonecznym conieco o egzorcyzmach, co prowadzi do zmiany trasy i zejścia do podziemnego miasta górskiego ludu, gdzie bohaterowie zatrzymują się na trochę ucząc technik niszczenia demonów. Huma w międzyczasie prosi o nowy pancerz. co górski lud obiecuje ‚niedługo’ mu dostarczyć. Przygotowania przerywa informacja, że opętany demonami Ptak leci w kierunku Paragon i jeśli Krąg czegoś nie zrobi to zniszczy miasto. Słoneczni wyruszają więc czym prędzej, trak żeby dorwać ptaszysko jeszcze zanim dotrze do miasta.

Po długich naradach graczy Krag decyduje się czekać na ptaszysko w górach w pobliżu Paragon i dorwać go gdy będzie przelatywał(wcześniejsze układanie się z żywiołakami sprawia że mają pewność że będzie leciał tędy). Plan akcji był następujący: Irissa i Dżafar zostają podbici przez Humę (po coś miał ten wielki młot nie:D) i korzystajć ze swoich Zaklęć doskakują do Ptaka, wchodzą do środka i wyrzynają demony. W założeniach proste i przyjemne. Problemy zaczęły się już na etapie podbicia, które było trochę za małe, na szczęście kreatywność graczy dobiła popisy ruchowe i dało radę. Nasi bohaterowie włażą do środka i mają do pokonania 6 demonów (całkiem mocnych nota bene). Gdy walka trwa na ziemi zjawia się duży(10szt) oddział złożony z Pomazańców Ziemi. Na widok Humy i Sabira z aktywnymi animami rzucają się do walki. Dochodzi więc do podwójnej konfrontacji. Ta z demonami trwa dość długo ale cały czas pozostawia minimalną przewagę Słonecznych, którzy robią popis za popisem żeby tylko wyrobić z Esencją. Na dole stwierdziliśmy że przejdziemy na bitwę i tu jest trochęgorzej gdy okazuje się że Huma ma Pulę Sztuki Wojny jedynie 4 czy 5 kości a jedyne zaklęcie wspomagające to 1 doskonałość Sztuki Wojny. niemniej jednak, głownie dzięki koszmarnym rzutom Sabira i dużej ilości spalonej esencji i z tego starcia słoneczni wychodzą zwycięsko. Ptak wypuszczony z opętania demonów i niesterowany(ani Irissa ani Dżafar nie wiedzą jak) spada na ziemie robiąc efektowne BUM!! które kończy kampanię.

Słowem podsumowania:

Było fajnie, nawet bardzo fajnie. Sporo ładnych popisów, trochę niecodziennych zagrywek, ostry crushtest mechaniki w grze.  Na minus straszna bierność drużyny. Setesh próbował to wprawdzie nadrabiać trochę ale to i tak za mało. No i brak wyczucia animkowości Exalted. Miałem wrażenie że Janek i Lori przesiedli się z WFRP i chcieli traktować mi Exalted jako WFRP w innej skali. Ocena końcowa 3,5/6

2 myśli na temat “[Ptak]Opowieść 4: Ptak Pięciu Metali

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s