Trzecia sesja kampanii w maga okazała się być jednocześnie ostatnia w momencie gdy wszyscy zaczęliśmy się rozkręcać. Trochę szkoda bo zaczęliśmy się czuć dobrze z tymi postaciami i tą kampanią. A było to tak…

Zaczęliśmy od tego, że bohaterowie zdecydowali się przejechać jednak na Plaza Adriano pod adres, który podał im przesłuchiwany najemnik. Na miejscu zdążają prosto pod podany adres gdzie okazuje się czekać na nich bomba. W tym momencie sprawy się zesrały. Po chwili kombinowania i narad graczy Ineni rzuca korzystając z zasady To the limits odcięcie przewodzenia elektrycznego jako akcję odruchową i rozbrajając w ten sposób zapalnik co też udaje mu się. Niestety jednak z powodu zbyt lekkomyślnego korzystania z magii w trakcie przygody jego pula paradoksu wynosi już teraz ponad 10( 12 AFAIR) więc decyduję się na wyładowanie. Pech chciał, że trafia na Ducha Paradoksu, który objawia się najpierw próbą zgniecenia graczy ścianami a następnie wmurowując ich w chodnik gdy już wyskakują. Następnie materializuje się… Potem jest tylko gorzej. Coltrane wprawdzie wyswobadza się z betonu ale Ineni ma z tym niejaki problem podobnie jak James. Zmaterializowany demon idzie na Inenigeo po drodze odrzucając Coltrane’a który próbuje zagrodzić mu drogę. Złapany w potrzask Ineni próbuje jeszcze ratować się magią śmierci ale to wywołuje jedynie kolejną anomalię paradoksu w postaci mieszania się świata fizycznego i Zmierzchu. Korzystając jednak z okazji uwolniony z betonu James próbuje oswobodzić Ineniego przez złamanie mu rtęki tak, żeby ten mógł wyśliznąć się z uchwytu demona o formie golema. Nie skutkuje to jednak, podobnie jak rozbicie przez Coltrane’a samochodu na plecach demona. W ostatnim desperackim ruchu Coltrane wysyła Ineniego do Królestwa Cieni.

Ineni ucieka prowadzony, przez chowańca Coltrane’a podczas gdy Coltrane i James ścierają się z demonem(marny skutek).  Dochodzi do próby paktowania z otchłanią, w której Demon zgadza się oszczędzić ich jeśli wtłoczą haust do węzła w Londynie. Po długich namowach zgadzają się a demon idzie dobrać się do Ineniego, który nie chce oddać duszy(czyli de facto zostać Scalestusem), więc demon go zabija. Po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy, że lepiej niż wprowadzać nową postać metodą deus ex machina po prostu uznamy, że Coltrane i James nie zgodzili się na pakt i zostali uśmierceni. My zaś wzięliśmy się za tworzenie nowych postaci do Odmieńca…

8 myśli na temat “Kryształowa Czaszka #3

  1. Hej to nie do końca tak.
    Jak dla mnie do bardzo dobry początek dla dalszego grania. Dzięki tym wydarzeniom postaci nabrały ciekawej głębi i ja osobiście z ogromną ochotą chciałbym to kontynuować. Nareszcie pojawił się tak przeze mnie oczekiwany mrok ( hieloł, to „świat mroku ” czy nie ?) . Tak czy inaczej rozumiem – Ty prowadzisz więc wybory są Twoje.
    To jak prowadzisz strasznie różni się od tego jak ja i moi znajomi to robią ale Twój entuzjazm jest bardzo zaraźliwy i to granie było dla mnie bardzo przyjemne. Bardzo chciałbym żeby tak samo było z odmieńcem ale jakoś teraz słabo mi się to widzi.
    Bardzo chcę ale moje 18-letnie doświadczenie (zarówno Mg jak i gracz) mówi mi że coś jest nie tak.
    Załapałem odmieńca czy nie naprawdę postaram się to zrozumieć.
    To tylko trzy sesje ale już wiesz jak „gram”, wiesz że potrafię. Zrobię wszystko co mogę ale może ten system nie jest dla mnie. Zobaczymy.

  2. No do maga możemy wrócić, jeśli będzie ku temu ogólny konsensus. Tak samo odmieniec nie jest konieczny. Zabrakło nam czasu po sesji bo Seth musiał lecieć ale chciałbym przedyskutować przed terminem kolejnej jeszcze co robimy. Czy ciągniemy tego Odmieńca czy nie a jeśli nie to czy(i co) innego gramy . Kto wie może podjęcie tego maga nie jest wcale takim głupim pomysłem. Trzeba by go trochę przekształcić tylko zapewne

  3. Przypominam tylko, że nie zgodziłem się brać udziału w pakcie, bowiem po udanym rzucie na Wisdom moją postać ogarnęły wątpliwości i przeraziły konsekwencje. Coltrane wziął to jednak na siebie i demon się od nas odwalił.

    Co do wrażeń z sesji, to wciąż kołacze mi się po głowie:

    „-Wait, wait, waaait you motherfucker, we challenge you to a rock on. Give us one chance to rock your socks off…
    – WHAT’S THE CATCH?!!!
    – If we win you must take your sorry ass back to Hell and also you will have to pay our rent…
    – AND WHAT IF I WIN?
    – Then you can take Ineni back to Hell…
    – Whaa?
    – Trust me Ineni, it’s the only way…
    – What you’re taking about?!!!!
    – …to be you little bitch…”

    http://www.youtube.com/watch?v=wJTYp1tvd3Q – enjoy. 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s