Pierwsze dwa odcinki KB przeszedł mi koło nosa – na Borejkową przyszłość RPG nie zdążyłem nic napisać a Neurocideowa Archeologia nie miała w sobie tego ‚czegoś’ co by mnie pociągnęło. Zupełnie inaczej jest tym razem. Smartfox rzucił bowiem temat, na który aż chce się pisać.

W pierwszej chwili doskonale wiedziałem jaką sesję opisać – tworzenie postaci do Monastyru. Po chwili jednak zawahałem się, jako że przez te 10lat mojej kariery MG(grałem dosłownie z 5-6 razy) nazbierało się trochę tych naprawdę wielkich sesji oprócz tamtego pamiętnego Monastyru – były pierwsze L5K w kampanii Yoshiko; był Tarot, który był niezapomniany jako cała kampania; była sesja w Rio w Wilkołaku gdzie zaczęła się apokalipsa; była babska sesja w Odmieńca gdzie graczki mnie pokonały… Pewnie jakby się dobrze zastanowić to znajdę coś jeszcze ale to zniszczyłoby już ideę tego wpisu. Jako, że nie jestem wielkim zwolennikiem rozpisywania się spróbuję napisać coś o najbardziej niezapomnianej sesji i kampanii:

Sesja – Monastyr

Zaczęło się śmiesznie – byliśmy z moim kumplem Wojtkiem na działce u moich dziadków. Był to rok wydania Monastyru a więc chwilę temu już i to jakoś krótko po tym jak Joseppe wrzucił na forum poltera Rycerza, który strasznie przypadł mi do gustu jako obraz Dorii. Tak czy inaczej byliśmy wtedy z Wojtkiem na fazie na Neuroshimę i mocno niedograni, jako że obaj byliśmy po jakichś wyjazdach z rodziną(a to były czasy gdy grywało się po 2-3 sesje w tygodniu) i obu nam przypadł do gustu Monastyr. Tego dnia w zasadzie nie zamierzaliśmy nawet grać ale jakoś tak wyszło przy wieczorno-nocnych rozmowach, że  żaden z nas nie miał ochoty iść w kimę. Zleźliśmy więc do jadalni(która dodam, że ma duży ciężki drewniany stół i cała jest zrobiona w drewnie) i zaczęliśmy gadać o Monastyrze. Od tego gadania przeszliśmy płynnie do tworzenia postaci i Wojtek stwierdził „ale ja tego nie znam tak z ręki”. Ja na szczęście znalem. Opisałem mu więc karczmę na rozdrożu i przyjeżdżającego tam kuriera z listem. Zaczęliśmy grać. Cała sesja była jednym wielkim dialogiem kuriera z pewnym starszym człowiekiem który tam nocował. Kurier wypytywał się go o kolejne rzeczy – pochodzenie, czym się zajmował itd, itd. Wojtek zaś rozpisywał zgodnie ze swoimi odpowiedziami kartę postaci. Wszystko przy pojedynczej świecy którą miałem i z odgłosami drewna trzaskającymi w kominku w ramach tła. Sam motyw był wprost wyjęty z pierwszych stron podręcznika do Monu ale działał doskonale tym bardziej, że Wojtek chciał stworzyć Rycerza Doryjskiego i bardzo się wkręcił. Sesja dobiegała końca w momencie w którym kurier zapytał się już wprost o imię swojego towarzysza, usłyszał je pokiwał głową i wręczył mu list stwierdzając, że on pójdzie osiodłać konie. W deszczu(a jakże!) nasz świeżo stworzony bohater ruszył nie dopuścić do powtórzenia się historii z przed lat. Pamiętam jak dziś jak opisywałem ostatnie sceny gdy doryjczyk wjeżdżał na wzgórze, gdzie właśnie przestaje padać i wstaje nowy dzień i dokładnie w tym samym momencie zaświtało nam promieniami w okno. Świetna sprawa, chyba najlepszy efekt mitycznego ‚klimatu w RPGach’ jaki udało mi się do tej pory osiągnąć.

W ramach posłowia dodam tylko, że postać i przygodę porzuciliśmy następnego dnia gdy usiedliśmy i chcieliśmy zagrać zgodnie z mechaniką, bo ta była tak syficzna, że nie daliśmy rady grać.

Kampania – Tarot

Tarot był w ogóle dziwaczną kampanią. Tworzona pod ekipę nie tylko ogólnie dość ograną ale jeszcze ograną ze mną i z nowym magiem. W zasadzie tworzona to za dużo powiedziane. Całę tworzenie obejmowało stworzenie śmiertelników przez Troya i Rafała, przepisanie postaci Althera na Maga i jazda. Było epicko. Było zajefajnie, było magicznie, było mrocznie i emocjonująco. To z tej kampanii pochodzi zresztą jedna z najładniejszych scen RPGowych w mojej karierze. Co więcej? Chyba przede wszystkim zadanie kłamu twierdzeniu Furiatha. Żadna z tych sesji nie była przygotowywana długo, maksimum to 30min gdy gracze zbierali się na sesję i robiliśmy ogólny rozruch. Za jedyne źródła posłużyły mi wtedy podstawka do Maga: Przebudzenie i książka o tarocie. Każda przygoda w kampanii miała odzwierciedlać jedną lub ew. dwie karty tarota zaczynając od głupca. I faktycznie pierwsza sesja to byli gracze  rozpoczynający swoją podróż, błądząc i nie wiedząc, mając za przewodnika jedynie swoją intuicję i wiaderka paradoksu wynoszone przez Alrthera w międzyczasie:D. Następnie nastąpiło przebudzenie i arkanum Maga, gdzie wszystko się odrobinkę wyjaśniło i pojawił się pierwszy poważny antagonista – Niszczyciel z którym starł się Alther.Sięgnęliśmy wtedy wyżyn kreatywności jeśli chodzi o otwartą walkę magów, paradoks lał się strumieniami a ogniste efekty zamieniły dziedziniec uniwersytetu gdzie trwała walka w szkło. Pamiętam, że Alther wygrał absolutnym rzutem na taśmę i magią krwi. Jednakże ledwo to się skończyło a w Arkanach 2 i 3 czyli Arcykapłanka i Cesarzowa gracze już mieli na karku proroków tronu i tym razem z kolei Rafał, zostł przeczołgany przez niebo, ziemię i piekło planu astralnego, gdzie wygrał tylko dzięki interwencji pozostałych graczy. W tym miejscu zawiesiliśmy kampanię, potem gdy wróciliśmy do niej dołączył do nas Setesh zamiast Troya, który starł się ze Scalestim w pierwszej swojej przygodzie i zdewastował do spółki z Altherem pół uniwersytetu w Night City gdzie toczyła się gra. Niebiański Ogień fruwał wtedy na lewo i prawo w całych słupach a nie kulach z tego co pamiętam. Potem niestety musieliśmy przerwać kampanię z powodu mojego wyjazdu na studia do Barcelony, czego do tej pory żałuję(kampanii nie studiów :P) bo patrząc po kształcie kampanii i znając arkana tarota mogłoby się to skończyć wstąpieniem.

6 myśli na temat “Karnawał Blogowy#3: Niezapomniana sesja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s