Przygoda ponownie podjęta tam gdzie skońćzyła się poprzednia. Tym razem było krwiście. Szczęśliwie dla naszych bohaterów portal okazuje się być umieszczony dość głęboko w lesie, niedaleko miasta Celeran. Wybrańcy obierają jednak inną drogą i zahaczają tylko o niewielką(jak na standardy Wschodu) wioskę na południe od miasta abyzasięgnąć  języka i udają się w kierunku Cierni, po drodze pokonując niedobitki i maruderó po ostatniej wojnie aby zarobić na wierzchowce i niezbędne do przekraczania granic bez papierów podróżnych łapówki.

Niedaleko Krain Cienia pomazańcy spotykają człowieka wędrującego z Niepozoru aż do Drzewnych królestw bardziej na południe, który jako pierwszy spotkany do tej pory określa ich mianem Wybrańców Niebios. Zaskoczeni wdają sięz nim w rozmowę w której przestrega ich przed Krainami Cienia w nocy jako, że są one wtedy częścią Zaświatów, oni jednak ignorują to ostrzeżenie(i nie orientują się, że to wcale nie człowie – przyp.Q) i rozchodzą się z człowiekiem w pokoju(ów człowiek był Wybrańcem Gwiezdnym ze złotej frakcji ale ćśś, gracze nie muszą wiedzieć).

Rozbiwszy obóz pod murami Cierni(jako, że przez całą drogę w Krainach Cienia bohaterowie twardo unikali kontaktu z miejscowymi) pomazańcy planują co następuje: przejście przez mury, przeszukanie podziemi stanowiących stare miasto/ruiny z czasów Szogunatu w ostatecznościrozważając wślizgnięcie się do górującej nad miastem Cytadeli i zdobycie książki robiąc możliwie najmniej zamieszania. Z realizacjąswojego planu czekajądo wieczora(a ostrzegałem! – przyp.Q), i po zmroku przechodzą przez mury. huma wspina się, zaś Sabir i dżafar wskakują korzystając z Techniki Małpiego Skoku i Małpiego Kamienia(efekt ten sam – przyp. Q). Niestety jednak zgodnie ze szczęściem Sabira na murze mimo braku straży w danym momencie były Upiory, które na widok pomazańców materializują się i atakują je. Wywiązuje się walka najpierw z upiorami potem ze strażnikami, zarówno Sabir jak i Dżafar wypruwają się dość znacznie z wrodzonej esencji zanim Huma zdążył się wdrapać.

Następnie bohaterowie schodzą do miasta gdzie szybko leczą się i chcą odpocząć dla odzyskania esencji co nie udaje się(tj. nie odzyskują esencji). Źli i zaczynający świecić ruszają dale schodząc do podziemi. Podczas kluczenia po podziemiach bohaterowie nie zdająsobie sprawy, że są śledzeni. Gdy w końcu nekromanta z kastu Brzasku ujawnia się jest już za późno żeby go ominąć/uciec.

Odmówiwszy poddania się wybrańcy stają do walki z cała rzeszą upiorów (co pozbawia ich całej esencji i znacznej ilości zdrowia) podczas gdy nekromanta co chwilę  wzywa nowe sługi. Gdy do otchłannika dołącza 2 jego towarzyszy nasi pomazańcy salwują się ucieczką na ulice poprzez rozbicie sklepienia i biegną(o ironio) w kierunku Cytadeli z nadzieją, że tam właśnie jest księga której potrzebują. Nefrytowo-stalowa brama nie stanowi wywania dla wściekłego Humy podobnie jak żołnierze, zombie, upiory czy nawet potępieńcy dla całego Kręgu Słonecznych.

Klucząc po Cytadeli po długiej chwili bohaterowie w końcu trafiają do garnizonu gdzie wywiązuje się poważniejsza walka(a dla nich okazja odzyskania nieco esencji w popisach -przyp. Q) a następnie wpadają na Wojownika Otchłani z Kasty Zmierzchu, który jako jedyny nie został przysypany w podziemiach. Rozpoczyna się dramatyczne starcie wypoczętego i zdrowego Otchłannika przeciwko trójce ledwo żywych Słonecznych. Pomazańcy niebios wprawdzie wygrywają ale kosztem niemalże śmierci Humy(a przy okazji zniszczenia jego zbroji) i poważnych obrażeń Dżafara i Sabira. W trakcie walki udaje im się jednak wyciągnać z Otchłannego, że wszelkie księgi i artefakty są na szczycie Cytadeli w komnatach nekromanty. Korzystając z ostatnich resztek esencji Dżafar leczy Humę na tyle, żeby ten mógł wstać i wspólnie udają się do komnat nekromanty.

Szybkie przeszukanie komnat pozwala znaleźć księgę któej poszukują bohaterowie. Dżafar zgarnia dodatkowo księgę czarów Czarnoksięstwa Kręgu Ziemi. Bohaterowie decydują sięna zniszczenie zgromadzonych w komnatach nekromanty artefkatów, czego dokonuje Huma swoim młotem) wysadzając przy okazji sporą część Cytadeli i sprawając, że siła wybuchu odrzuca ich aż do morza wewnętrznego, co stanowi koniec kolejnej sesji.

2 myśli na temat “Opowieść 3: Ciernie

  1. hmm taki mały błąd. Podczas walki z wybrańcem w cytadeli moja postać nic nie oberwała ( postać Janka chyba też) a wszystkie obrażenia pochodziły z wcześniejszych starć

  2. hmm taki mały błąd. Podczas walki z wybrańcem w cytadeli moja postać nic nie oberwała ( postać Janka chyba też) a wszystkie obrażenia pochodziły z wcześniejszych starć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s