Wreszcie, po dość długich staraniach, po raz pierwszy w tym roku prowadziłem. Padło na Exalted i zdecydowaliśmy się zacząć kampanię. Tym razem, krótszą i z mniejszym rozmachem(jeśli chodzi o graczy i czas) niż L5K ale za to może uda się ją dograć. Nie przedłużając jednak przechodzę do sedna sprawy. Przygoda była modyfikacją darmowej przygody demo do Exalted – Powrotu do growbowca pięcu żywiołów. Zaczęło się od tego, że wiedzeni wizją będącą fragmentem wyniesienia Jin Lan– Złota Orchidea(archeologistka z kasty nocy, Fumiko) oraz Ahmed Il-Halib (czarnoksiężnik i mistrz stuk walki z kasty zmierzchu, Sting) spotykają się w pobliżu grobowca gdzie pochowane zostały ich poprzednie inkarnacje. Jednakże kurchan grobowca jest już rozkopany a na dole jest obozowisko, w którym jak się okazuje są zombie. Ahmed przywołując czar Obsydianowych Motyli Niosących Śmierć niszczy za jednym zamachem 4 z 5 zombi powodując przy tym rozbłysk swojej animy, podczas gdy Jin rozcina ostatniego z nich. Krótkie oględziny wskazują, że w obozowisku mieszkali jacyś rabusie grobów, zaś zwłoki zostały zabite przez podreżnięcie gardła przed kilkoma dniami. Bohaterowie postanawiają zbadać więc grobowiec.

W środku grobowca czekają bandyci, którzy orientują sięo zbliżaniu się pomazańców jako, że próby cichego zejścia spełzająna niczym(porażka Jin Lan w teście skradania się ostatecznie przereśla szanse). Bandytów jest 12 – 6 z łukami i 6 z mieczami. Na stwierdznie  Orchidei, że jest archeologistką z Węzła wywiązuje się walka. Ahmed rzuca czary Szponów Smoka Drewna i Niewrażliwej Skóry z Brązu a następnie rzuca sięw wir walki wręcz zabijajć 3 bandytów, któzy go zaatakowali. Podobnie Jin Lan, która korzysta z układu Wir Setki Płatków zabijając kolejnych 3 bandytów z mieczami, następnie doskakuje do łuczników, zabijając w ten sam sposób kolejnych 4 przeciwników. Ahmed „przy okazji” pozbawia kolejnego bandytę głowy i łapie ostatniego z nich. Następuje, krótkie przesłuchanie, w którym bandyta wyjaśnia, że pilnowali tego miejsca z polecenia kobiety o czarnych włosach i złych oczach i to że ona zabiła tych na zewnątrz. Czarownik puszcza biednego człowieka wolno i wybrańcy słońca decydują się na penetrację swoich grobowców(jako, że z komnaty można udać się do 3 grobowców – świtu, zmierzchu i nocy).

Grobowiec nocy, jak przystało na tego typu miejsce zaczyna sięod blisko 15 metrowej wąskiej(i ciągle zwężającej się) kładki, po któej Jin przechodzi korzystając z Pełnej Gracji Postawy Żurawia. Następnie już na bardziej stabilnym gruncie unika całej serii pułapek w stylu strzał, wysuwających się ostrz oraz kolców w podłodze przy pomocy szczęścia, refleksu i Uniku Siedmiu Cieni. Przypomina sobie również, że w grobowcu są jeszcze 2 wyjątkowo wredne pułapki – kula zajmująca cały korytarz i dwa automatony. Zanim do tego jednak dotrze musi Jin musiała przedostać się przez gruzowisko.[notka techniczna: w tym momencie zostąła poprowadzona scena w grobowcu zmierzchu ale dla porządku opisuję całą scenę na raz]. Następnie zostaje przy pomocy kuli i Uniku Siedmiu Cieni przeszurana po sklepieniu grobowca, żeby znaleźć się w sali grobowej, gdzie w kilku skokach i chwili siłowania się dezaktywuja automatony wyjmując z nich zasilające je inkluzy ognia. W samym grobowcu znajduje klucz nocy i orichlkowy podwójny miecz z poprzedniego życia. Przypomina jej to, że do grobowca świtu da sięwejść mając klucz nocy i zmierzchu. W tym samym czasie grobowiec zaczyna się(a jakże by inaczej) walić. Jin Li, biegiem ucieka z niego, ratując się skokami wspomożonymi Techniką Małpiego Skoku aby dotrzeć do wyjścia. Komentarz MG: Fumi jak na razie gra za bardzo realistycznie, mimo, że wiedziała że ma do przeskoczenia 15m próbowała po prostu to przeskoczyć zamiast wesprzeć sięchoćby animkowym odbijaniem od spadających kawałkó kładki. Do nadrobienia(hopefully) .

W tym czasie  Ahmed trafia do swojego grobowca położonego na dalekim wschodzie, w Dżungli gdzie wita go platforma czaszek i kości, oraz zarośnięta katedra-warsztat z kości słoniowej, złota, orichallkum i drogich materiałów. Jakby tego było mało obok katedry jest na wysokości ok 15 metrów wioska, prawdopodobnie opuszczona. Po krótkich oględzinach okazuje się, że wejście do katedry jest zatarasowane lecz w dachu jest dziura, przez którą bohater mógłby wejść.  Południowec wspina się więc do wioski, gdzie znajduje zwłoki jej mieszkańców gnijące, podwieszone nogami pod sufit(częś z czaskami przeciętymi i pozbawiona mózgów), pajęczyny oraz stan opuszczenia. Jakby tego było mało zjawiają się demoniczne sługusy ognia, przypominające człowieka ale służące ewidentnie demonowi. Wywiązuje się bardzo efektowna walka na linowych mostkach, pełna akrobacji, balansowania na linie i biegów, która końćzy się tym, że zamiast zniszczyć potwory Ahmed przedostaje się na najbliższą do katedry platformęi odcina mostek pozostawiając sługusy w płonącej do tego czasu wiosce. DZiura w dachu katedry okazuje siębyć jednak zapieczętowana formą magicznej bariery, z którą jednak bohater radzi sobie. Komentarz MG: Nie dawać Stingowi zagadek mających coś wspólnego z matematyką. To go zabija. W środku zaś w głownej komnacie znajdują sięjego zmumifikowane zwłoki opętane przez demona, z kórym (teoretycznie) Ahmed dobija paktu. W zamian za wypuszczenie z więzienia demon ma pomóc mu w walce ze Smoczą Krwią przez określoną ilość czasu. Komentarz MG: korzystając ze standardów Odmieńca jest to rok i 1 dzień. Potem zaś mają rozejść się neutralnie i nie próować sobie szkodzić(tak pośrednio jak i bezpośrednio). Demon przystaje na ten układ zaś Pomazaniec żeby go uwolnić tłucze przy użyciu orichalkowego młota kowalskiego i Uderzenia jak Młot 4 inkluzy podtrzymujące konstrukcję katedry, która zwala mu się na głowę. Od śmierci ratuje go prawdopodobnie tylko rzucenie czaru Niewrażliwej Skóry z Brązu i dobry rzut na wyparowania.  Gdy bohater podnosi się z pod gruzów demona nie ma. Jest za to ciąge ukryty pod podłogą klucz zmierzchu. Poraniony i wypruty z esencji Ahmed wraca do głównego grobowca.

Bohaterowie ponownie się spotykają. Ahmed korzysta z Techniki Leczenia Ran i leczy swoje obrażenia wynikające z zawalającej się na głowę katedry. Wybańcy postanawiają odpocząć przed wyprawą do grobowca świtu i wychodząc na świeże powietrze, jako że zapach falków i krwii nie należy do najprzyjemniejszych. Podczas gdy ich animy przygasają a esencja się regeneruje, z grobowca zaczynają dobiegać jęki i potępieńcze wycie. Z grobowca świtu wychodzi dawna towarzyszka Jin i Ahmeda, niegdyś wielka generał z kasty świtu zdolna porwać tłumy. Obecnie zaś wybranka otchłani z kasty Zmierzchu. Wywiązuje się krótka rozmowa, następnie przy użyciu mrocznej magii przywołuje szkielety i sprawia że okolica staje się ciemna jak noc. Z problemami powodowanymi przez nie widzenie czegkokolwiek ale mimo wszystko bohaterom udaje sięzabić zombiaki. Najwyraźniej zaintrygowana tym Otchłanniczka staje więc z nimi do walki. Wyposażona w Wielką Dajkatanę i Bardzo ciężką zbroję płytową. Bohaterowie robią co mogą lecz nawet układ Wiru Setki Płatków, nie robi wrażenia(i szkód) na otchłannicze. Również Ahmed i Pazury Smoka Drewna ma niewiele więcej szczęścia(choć zgarnia 2 kostkowy popis za klepnięcie w tyłek) samemu obrywając w zamian dajkataną. Stwierdzając, że zabicie Słonecznych nie jest ani priorytetem ani szybkim zajęciem Otchłanniczka wycofuje siędo uformowanego wcześniej portalu.

Przygoda kończy się (dosłownie) wylizaniem sięz ran Ahmeda przy pomocy Techniki Leczenia Ran i wyruszenim Słonecznych w kierunku Węzła.

Punkty Doświadczenia

Ahmed: 8

Jin Lan: 7 (podniesiono Wysportowanie do 3, Skradanie się do 2 i nabyto specjalizację)

W paru słowach komentarza: Wyszło fajnie. Bardzo lekko i pozytywnie. Mechanika walki, okazała się mniej kłopotliwa niż sięspodziewaliśmy i szybsza niż to wynikało z papieru. Sting widzę, że złapał już klimat, w kwestii Fumi to jeszcze miejmy nadzieję kwestia czasu i pogrania w Pricne of Persia czy pooglądania animek typu Bleach. Założenie sesji czyli zapoznanie graczy z systemem spełnione w 90%. Nie odbyliśmy tylko walki społecznej, na którą najzwyklej w świecie nie miałęm dzisiaj ochoty. Było za to dużo wygrzewu co na drowie mi wyszło dzisiaj. No i mechanika popisów sprawdza sięw 110%.

2 myśli na temat “Opowieśc 1: Grobowiec trzech

  1. Przyjemnie się czytało muszę przyznać… choć trochę dziwne, że Twilight i Dusk to Zmierzch w obu przypadkach…

    ostatnio próbowałem walkę społeczną… nie jest wcale taka dobra… ale jeszcze nie wiem czy jest to wina systemu czy moich graczy…

  2. Przyjemnie się czytało muszę przyznać… choć trochę dziwne, że Twilight i Dusk to Zmierzch w obu przypadkach…

    ostatnio próbowałem walkę społeczną… nie jest wcale taka dobra… ale jeszcze nie wiem czy jest to wina systemu czy moich graczy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s