Źle się dzieje w państwie Duńskim…

W ciągu ostatnich 2 tygodni rozsypały się obie kampanie, zarówno Odmieniec jak i Legenda. Szkoda, bo zwłąszcza L5Ki dochodziły już do połowy fabuły. Niestety jednak dołączanie graczy w połowie kampanii to udowodniony już nie zbyt dobry pomysł. Zwłaszcza, że o tych graczy w wypadku Legend wcale nie jest tak łatwo(albo to mnie się wszyscy boją/unikają :D).  No cóż przynajmniej mam czyste sumienie, że walczyłem o kampanię do końca. Pytanie jest teraz tylko czy uda mi się zmobilizować do spisania tych 5 zaległych raportów^_^

Nieco gorzej jest z Odmieńcem. Tutaj niestety ekipa posypała sięze względu na konflikty personalne, co w sumie dało się przewidzieć patrząc na to co działo sięna sesjach. Niestety jednak wszystko było tak skonstruowane, że gdy z 3ki graczy ostało 2 nie bardzo wiem nawet jak to dalej pociągnąć. Poza tym jakoś od początku było z tą kampanią za dużo problemów… Moze czas na zmianę?

Na tapecie na razie Exalted, tak ze względów wydawniczych jak i prywatnej próby otwarcia kampanii. Ponadto w opcjach ciągle i niezmiennie Fuczak, Mag, WoD, L5K no i ostatnio SW saga edition z tytułu prezentu urodzinowego ^_^. Normalnie aż szkoda, że tyle mechaniki D&D 4 w nim jest bo sporo trzebaby zmienić żeby nadwało się to do gry.

Qentin2009

Jako, że wyszło tak jak wyszło imuszę czymś zająć łapy i wolną część umysłu, postanowiłem wziąć udział w tegorocznym Quentine. Pomysł już jest prawie kompletny czas wziąć się do roboty i spisać po raz pierwszy od bardzo dawna jakiś scenariusz. Postępami będę się chwalił na bieżąco ^_^ jako, że już samo napisanie scenariusza to ogromny wycznym z mojej strony.

Samhain – „Niespodzianka”

Powiał dobry wiatr ,oceanu fal ukołysał ciepły sztorm
W Sercu ,myślach ,snach Twój powrót czuje i słysze już Twój głos
Zamieć w sercu śnieg, w mych ogrodach miłość zimuje ,czeka z dnia na dzień
Kiedy drzwi otworzysz znów ,njapiękniejsze lato płynąco przejdzie przez mój próg

Setki mil a kazdy dzien
zbliza nas o krok
juz powitań pełna sień
W sercu sztorm
wiec wróć, więc przyjdź
Uspokoić wichry myśli złych
Wezme lampe wyjde przed sień
Biały stół na dwoje nakryje będę czekać Cię

Kiedy morze zetnie nurt Moj wędrowcze wracaj do portu czekam tu
Kiedy wpłyniesz na mój brzeg, w moim sercu przystań zbuduje będziesz blisko mnie

Setki mil a kazdy dzien
zbliza nas o krok
juz powitań pełna sień
W sercu sztorm
wiec wróć, więc przyjdź
Uspokoić wichry myśli złych
Wezme lampe wyjde przed sień
Biały stół na dwoje nakryje będę czekać Cię

Słowa w języku

Znowu łapię się na pewnym fenomenie językowym. chyba będę musiał poszukać czy zostało to już opisane gdzieś. Chodzi o słowa a raczej ich brak. To oczywiste, że w każdym języku brakuje pewnych słów. To przecież normalne, języki rozwijały się w różnych czasach, miejscach, warunkach.  Zastanwiam się jednak czy to już tak źle z moim językiem polskim, czy naprawdę brakuje w nim niekiedy zupełnie podstawowych słów. W niedziele miałem taką sytuację. Siedzimy u mnie i gadamy i mówię: „… significance tego zdarzenia…” i potem nastąpiła chwila zastanowienia. Jak jest significance po polsku? Skonsternowany zapytałem nawet i bez odpowiedzi. Puszczam więc pytanie w eter: To mi brakuje już słówek po polsku czy nasz kochany język jest kulawy aż tak bardzo w niektórych miejscach?