Następna przygoda podejmuje akcje dokładnie tam, gdzie zostawiliśmy Hałastrę po Prologu – pod Katedrą Lubelską świeżo po wyskoczeniu z Żywopłotu.

Darkling(zwany przez reste drużyny Nagrobkiem) decyduje się na wrócenie do akademika w którym mieszkał przez Arkadią, nie mając świadomości ile czasu upłynęło od jego porwania(niewiele, ma farta).  Reszta hałastry podąża za nim. Nagrobek wspina się po zewnętrznej (mury, parapety, balkony, rynny) na akademik na wysokość 8 piętra tylko po to żeby zobaczyć jak jego Podmieniec(Fetch) dyma jakąś panienkę. Wpada w furię i wkakuje do pokoju próbując wyrzucić stwora przez okno. Wywiązuje się awantura i szamotanina, zbiegają się mieszkańcy innych pokoi. Ktoś dzwoni po policję. Dzięki szybkiej reakcji Lisicy i Ogra cała sytuacja rozwiązuje się całkiem sympatycznie. Dokładniej rzecz biorąc: Lisica zagaduje policjantów, ogr zaś wbiega na góre i na widok 4 gości trzymających nagrobka rzuca „Chłopaki do śmietnika z nim!” (i ma farta w kościach). Skutkiem czego nagrobek ląduje w koszu na śmieci, aczkolwiek bez żadnych innych konsekwencji.

Zdenerwowani i zdziwieni Podmieńcem gracze siedzą na kładce nad Sowińskiego i myślą co dalej. Wtedy też napatacza się(bo cięzko określić to nadjeściem) Frost – lodowy żywoiłek, z dworu zimy. W krótkich słowach wita w Lublinie jakby to było normalne i oferuje im nocleg i odrobine wyjaśnień. Zdesperowana hałastra przystaje na propozycję. Mieszkanie Frosta okazuje siębyć niewielkim, iście studenckim miejscem gdzie jest (niespodzianka) chłodno i (kolejna niespodzianka) nie ma nic jadalnego. Frost przyjmuje uciekinieró z Arkadii na tyle gościnnie na ile może opowiadając im w najprostszych słowach o lokalnych dworach, Lublinie z perspektywy Odmieńców, wyjaśniając kwestie czasu i miejsca i rysując grubą kreską sytuację polityczną Lublina.Nagrobek w tzw. międzyczasie narzeka, że Podmieniec ma jego kasę. W wyniku dalszej dyskusji Frost obeicuje skontaktować go z Alicją z Dworu Jesieni, która być może będzie mu w stanie pomóc.

Następnego ranka hałastra udaje się na Dwór Jesieni, gdzie spotyka Alicję i kilku innych odmieńców oraz zostaje przedstawiona, obecnie rządzącemu miastem, królowi Jesieni. Alicja zgadza się pomóc Nagrobkowi w zamian za zbadanie przez niego(a więc i całą hałastrę) Bramy Krakowskiej i rezydującego tam ducha. Chcąc niechcąc odmieńcy udają się więc do Bramy Krakowskiej, spotykając przed wejściem handlarza snów. Następnie włamują się(ah to otwieranie zamków…) do Bramy i myszkują wewnątrz. nagrobek przygląda się duchowi(Zjawie co by być dokładnym) i szuka, korzystając ze swojej wrodzonej magii kotwic.  Jedną z nich jest zegar, kolejną zapewne ciało, gdyż nić wychodzi daleko poza bramę a ostatnia jest pod podłogą. Hałastra decyduje się wydobyć to i Ogr(który od czasu przedstawienia się na Dworze nazywany jest Ogr(r)yzkiem) powołując się na kontrakt kamienia rozbija(pięścią!) podłogę skąd zostaje wyjęta skrzynka.

2 myśli na temat “Legenda 1: Duch z Bramy Krakowskiej cz.1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s