Prolog: Przez Ciernie

Pierwsza sesja kampanii Odmieńcowej. Z zupełnie nowym składem chociaż znowu  osadzona w Lublinie. Tym razem udział wzięli:

Topik – Darkling, Gravewight – mam wrażenie, że trochę sobie przekombinował postać pod pewnymi względami ale jest głuchy na wszelkie moje stwierdzenia na ten temat. Rokuje jednak nieźle w chwili obecnej

Fumiko – Beast, Hunterheart – co tu dużo gadać Kitsune rodem z japońskich i chińskich mitów. Sympatyczne choć Fumi mam wrażenie, zupełnie nie czuje Odmieńcowości tego

Kamil – Ogre, Cyclopean – młotek, tak dosłownie jak w przenośni. Całkiem sympatycznie.

Zaczęliśmy od lochów w głębokiej Arkadii gdzie wszystkie postaci budzą się w głębokim lochu przyczepione pnączami do ścian (Ogr i Darkling) lub wisząca do gróy nogami (Lisica). Mroczniak decyduje sięna próby dogadania się z trzymającymi ich pnączami i wynegocjowuje uwolnienie w zamian za napojenie roślinek swoją krwią.W całkowitej ciemności Odemieńcy ruszają na poszukiwanie wyjścia. Bardo szybko trafiasją jednak na stworzone mocą zaklęcia Fea konstrukty strażnicze(poświęcony im będzie osobny wpis) i pokonują ją. Chwilę łażenia po podziemiach i trafiają na główny hol podziemi. Odrobine krycia się, przekradania i odwracania uwagi strażników, potem próby otwierania zamka i już są w tunelu. Szybki sprint i z podziemi lądujemy na pięknej kwiecistej łące z wiktoriańskim przytułkiem dla umysłowo chorych po jednej ręce i ścianą żywopłotu po drugiej.

Hałastra(choć ciężko ich jeszcze hałastrą nazywać) zdąza w kierunku Żywopłotu. Jeszcze przed wejściem pomiędzy ciernie lisica chce garancji, że pozostali nie wbiją jej noża w plecy tak jak miało to miejsce przy poprzedniej próbie ucieczki. Obaj panowie obiecują, pieczętując tym samym (nieświadomie) Sztamę Hałastry na rok i jeden dzień.  Świeżo sformowana hałastra staje przed wyborem drogi do domu i przyspieszana odgłosami pogoni wbiega pomiędzy Ciernie.

Następnie mamy ucieczkę przez Żywopłot. Zmieniające układ ścieżki, atakujące Ciernie, odgłosy pogoni itp. Aż w końcu gracze docierają na polanę, a w zasadzie stary zaniedbany cmentarz. Nie zorientowali się jednak o tym(może źle to opisałem?) ani o tym, że to coś co mylnie nazwali ołtarzem było Grobem Widzącego z Lublina. Połazili więc i wybrali jedną z bocznych ścieżek trafiając na ślepy zaułek i fontannę. Ponownie nie zorientowali się, że jest to fontanna z Placu Litewskiego. A szkoda bobyliby już w domu 2 razy. Dokonawszy częściowej demolki na fontannie Wracają tylko po ot żeby odkryć że drogi się przemieściły.

Zaczyna siękolejna faza błądzenia, uciekania i kluczenia w Żywopłocie przerwana przez pogoń, która niemal łapie graczy. Ci w odpowiedzi wskakują pomiędzy Ciernie i próbują się ukryć. Z średnim skutkiem i w efekcie uciekają od prześladowców przez Ciernie a nie wracaja na ścieżkę. Po pewnym czasie tego szaleńczego biegu zaczynają się zbliżać do realnego świata, mimo, że nie zdają sobie jeszcze z tego sprawy. Zaczyna być słychać odgłosy miasta, ciernie rzedną aż w końcu gonieni przez psa gończego Fea wybiegają z Bramy Trynitarskiej. Gdzie ścierają się z owym zwierzakiem.

„Wróciliśmy do domu!” mówi ich okrzyk tryumfu… Szkoda że przedwczesny

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Prolog: Przez Ciernie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: