Zainspirowany wpisem Furiatha na temat walki, który wykopałem na oficjalnej stronie Klanarchii poczułem się zainspirowany do napisania kolejnej notki tym bardziej że dawno nie pisałem. Tym razem będzie o walce w RPGach- milionach modyfikatorów, widowiskowości i realizmie starcia

Zaczynając od końca: realizmowi mówimy nasze stanowcze NIE! Wiem, że wielu jest zarówno graczy jak i MG, którzy są wielkimi fanami realizmu i starają się żeby sesje i walki były realistyczne, wprowadzają kary i premie za pozycje, świecące słońce czy sraczkę, rozróżniają obrażenia tępego miecza i ostrego miecza czy wreszcie pancerz na przedramieniu od tego na ramieniu.

Tak ja rozumiem realizm walki RPGowej. Dla mnie nie jest istotne czy ktoś ma pancerz na dłoni czy na nadgarstku. nie interesuje mnie czy stoi 20cm wyżej czy nie i nie bardzo chce mi się pamiętać czy noc zabiera 1 kostkę od testu a mgła 2 czy na odwrót. mimo to jednak stosowałem zaproponowane przez oryginalne mechaniki modyfikatory w myśl tego, że lepsze jest wrogiem dobrego. Tak było aż do czasu gdy trafiłem na Exalted i system tzw. popisów( ang. stunts), który przypadł mi straszliwie do gustu. Jego idea jest prosta: Im bardziej efektowne i niewykonalne jest to co gracz deklaruje tym większa premia do rzutu mu się należy. Żadnych ujemnych modyfikatorów za odbijanie się od ścian i za zadanie 18 ciosów w 3 sekundy. Nie premia za dobry opis i wprowadzenie fajnej atmosfery przy stole. „To jest to” pomyślałem, ale nie bardzo wiedziałem jak to wkomponować w swoje przygody, chociażby z tego powodu, że Exalted jest mangowo-komiksowy a choćby taki Świat Mroku lub Legenda nie.

Tutaj na szczęście na pomoc przyszła mi umowa społeczna. Najpierw testowałem jak daleko z filowością i mangowością mogę się posunąć przy prowadzeniu. Miałem chyba farta bo wkrótce kampania (w Maga : Przebudzenie zresztą) stała się w pełni mangowa a ukoronowaniem tego stylu była walka Shadowwolfa. Tamta kampania poszła w niepamięć, był rok przerwy, Barcelona i wiele innych nieciekawych rzeczy aż ostatnio wróciłem do tego pomysłu zaczynając kampanię L5K, o której możecie poczytać na blogu. Z góry zapowiedziałem, że będzie mangowo, magicznie i fantastycznie a nie realistycznie Japońsko. Łyknęli. Teraz pozostaje tylko określić jakie będziemy dawać modyfikatory za fajne mangowe opisy(pewnie skończy die na dodatkowych podbiciach do testów).

Jest jeszcze świeżo zaczęty mag, o którym również możecie przeczytać na blogu(cover już jest, raport jeszcze dzisiaj). Tutaj jest łatwiej bo mechanika WoD i Exalted to mechaniki pokrewne i zasady popisów można przełożyć 1:1. ciekaw jestem tylko jak strawią to gracze, choć mam nadzieję że będzie dobrze i starcia takie jak poniżej będą na porządku dziennym

2 myśli na temat “WoD, Exalted i mechanika walki

  1. Mechanika popisywania się jest fajna bo zachęca też graczy do większej narracji, przynajmniej ponad „uderzam”. Jak się później w coś innego gra, ciężko jest od tego odejść.

    Realizm w grach nie jest dla mnie, modyfikatory mogę zrozumieć żeby elementy środowiska grały jakąś rolę i gracze myśleli o tym kiedy najlepiej walczyć. Ale przesadny realizm nie ma miejsca w grach, które powinny być przyjemne dla całej grupy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s