Odmieniec

Zgodnie z moimi przewidywaniami. Dobrze poprowadzony sprawia, że gracze zakochują się w tym systemie. Tym razem postanowiłem uwolnić całe a przynajmniej sporo szaleństwa krótym Changeling aż promieniuje. Mówiąc krótko i na temat: zwariowałem Lublin. Antagonistą tym razem był Snywidzący szaleniec, który wykiwał Morfeusza i przebił barierę między snem a rzeczywistością w Lublinie. Gracze mieli sesję, która nie kierowała się normalną logiką i często wyglądała jak na tripie(przytulanie się do chodników, przekonywanie bramy trynitarskiej żeby nie zamykała się w sobie, przekazywanie Glamour pocałunkiem). Było wesoło i było duuuuuużo śnienia, więc postać Ani miała okazję się wykazać.

Ciekawe czy zaczęli się już zastanawiać, dlaczego ich postacie jako jedni z nielicznych zachowały pełnie zdrowych zmysłów…