Archive for the Przemyślenia Category

Serwisy internetowe

Posted in Przemyślenia, RPG, WoD ze znacznikami, , on 17 czerwiec, 2008 by Qendi

Rozmawialismy dzisiaj z Vampirem na tematy rozne RPGowe, choc nie tylko. Towarzysz V. przyznal sie ze chce porezygnowac z udzielania sie zarowno na Oneiros jak i w Asylum. Wyglada na to, ze chwilowo odwiodlem go od tego drugiego ale kto wie co bedzei dalej…

W sumie to nawet go rozumiem. Mnie tez meczy czesc aspektow prowadzenia serwisu. Z drugiej strony mam strasznie duzo funu w tym wszystkim. W pisaniu, tworzeniu i dzieleniu sie z ludzmi moimi pomyslami, opiniami. W tym, ze to oddzialywuje na innych i ksztaltuje opinie, mimo, ze komentarze i efekty sa mneij widoczne gdy pisze po polsku niz gdy pisze niz np. na SnE czy forum WW. tak jak np. teraz projekt WoD Zelazna Kurtyna ktory strasznie mnie wciagnal i bawi mnie. Kurde mam wrazenie, ze to pierwszy tak duzy projekt w polskim WoDzie i nawet jesli pisze w nim 4 osoby na krzyz obecnie to przeczyta go naprawde duzo ludzi.

Z drugiej strony irytuja mnie te nasze male podzialy i antagonizmy. Prawda jest taka ze zasoby redaktorw sa skonczone bo polacy sa leniwi. Serwisy sa 3 i watpie zeby bylo wiecej. Trzymaja sie tak naprawde bardziej dzieki osobowosci redaktorow niz uzytkownikach i starcia tych osobowosci tworza cala ta smieszna strukture.

Czy nie daloby sie prosciej? Na przyklad integrujac wszystkich w jeden serwis? Pewnie daloby sie ale tutaj zadziala z kolei starcie osob. Szkoda tez, zeby ktokolwiek mial przestac pisac bo teksty lepsze, gorsze ale sa - inspiruja, wyrabiaja, pomagaja. Niezaleznie od tego kto i gdzie pisze.

Nosze sie w zwiazku z tym z paroma pomyslami. Pierwszym, ktory zablokuje moja wlasna redakcja jest fuzja z Oneiros. Drugim jest otwarcie wlasnej prywatnej strony. Prawde mowiac coraz powazniej rozwazam ten wariant. Nie znaczy to bynajmniej, ze mam zamiar rezygnowac z Asylum. Wprost przeciwnie - mam zamiar je rozwijac. Mam raczej zamiar otworzyc cos dodatkowo. Jesli tylko czas pozwoli…

Szklanka Herbaty

Posted in Przemyślenia, RPG ze znacznikami, , on 13 czerwiec, 2008 by Qendi

Poniewaz blog mial byc rowniez o RPG a nie tylko o tym co u mnie wiec czas na wynurzenia RPGowe…

Więcej »

Hiszpanski

Posted in Prywata, Przemyślenia ze znacznikami, on 11 czerwiec, 2008 by Qendi

Od pół roku jestem w Barcelonie i ostatnio doszedłem do wniosku, ze czas i pora nauczysz się porządnie hiszpańskiego. Tym bardziej że nauczyłem się trochę przy okazji i zacząłem odczuwać potrzebę usystematyzowania tego.

Na dzien dzisiejszy znam gramatyke czasu terazniejszego. To juz duzo. Majac slowka dosc spokojnie sie dogaduje w sklepie, restauracji, barze czy gdziebadz. Oczywiscie jest to podstawowa rozmowa a nie zawile dyskusje ale zawsze cos. Gramatycznie to ten poziom od ktorego nie ptorzebuje nauczyciela do dalszej nauki jezyka.

Wiekszym problemem sa slowka. Ich nauka nigdy nei byla moja najmocniejsza strona. W Castellano(Hiszpanski) znam ich baaardzo malo i prawde mowiac nie bardzo mam pomysl jak sie ich nauczyc inaczej niz lista=>zakuwanie co z kolei strasznie zniecheca do nauk jezyka.

No nic pozyjemy zobaczymy, byleby nauczyc sie podstaw do konca wakacji to potem juz pojdzie jakos skoro siedze w tej Barcy…prawda?

Uwarunkowania lingwistyczne

Posted in Przemyślenia ze znacznikami, , on 9 kwiecień, 2008 by Qendi

Im  dluzej funkcjonuje 2 a w krotce pewnie 3 jezycznie tym bardziej dostrzegam zlozonosc jezykow i cos co roboczo nazywam uwarunkowaniami lingwistycznymi. Po prostu pewnych konceptow nie da sie dobrze wyrazic w pewnych jezykach a pewne slowa choc doklwadnie te same maja zupelnie inna wage i wydzwiek. Za przyklad niech posluzy tu polskie stopniowanie: znajomy-kolega-przyjaciel i angielskie: acquaintance-collegue-friend. Niby znacza to samo ale jednak nacisk jest zuuuupelnie inny. Kto nie zna dobrze angielskiego ten tego nie wyczuje(bo trudno mowic o zauwazaniu w takich sytuacjach).

Dlatego tez od pewnego juz czasu, zeby zaspokoic potrzebe “konataku spolecznego” musze przebywac wsrod ludzi, ktorzy rozumieja te naciski jezykowe. Nie jest zle bo wielu z moich znajomych(jesli nie wiekszosc) wlada angielskim naprawde dobrze. Zastanawiam sie  tylko co zrobie gdy ta tendencja sie utrzyma rowniez przy “nauce” hiszpanskiego i planowanego rosyjskiego. Gdzie ja wtedy znajde kogos kto wlada 4 jezykami ?? ;)

Pierwsze wtajemniczenie

Posted in Przemyślenia on 26 marzec, 2008 by Qendi

Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Albo bardzo w nie wierzę. Uważam, że nic na świecie nie dzieje się całkiem bez przyczyny i bez powodu. Zawsze jest w tym jakiś cel tylko nie zawsze potrafimy go dostrzec. To tak jak z prypadowym spotkaniem kogoś znajomego na ulicy. Niby nic ale po coś to się zdarza. Od pewnego czasu staram się to zrozumieć. Ostatnio z pomocą przysła mi książka Niebiańska Przepowiednia(polecam swoją drogą) wyjaśniając zbiegi okoliczności w zadowalający mnie sposób. To dziwne, ale wydaje isę potwierdzać teoria wprost z fizyki kwantowej mówiąca, że mamy wpływ na to co się wydarzy poprzez sam fakt intensywnego myślenia o tym. To tak jak w fizyce kwantowej gdzei obecność obserwatora zmienia bieg wydarzeń, tylko że na makroskalę.

Książki

Posted in Przemyślenia ze znacznikami on 25 marzec, 2008 by Qendi

Po prawie 3 miesiącach przyszły mi wreszcie ksiązki, które ojciec mi wysłał. Siałem do czytania i już wchłonąłem ze 3 w ciagu ostatnich 4 dni. W sumie nic szczególnego jak na mnie, ale już prawie zdażyłem zapomnieć jaka to przyjemność usiąść z dobrą książką.

W zasadzie zawsze dużo czytałem. Wcześnie nauczyłem się czytać lecz początkowo czytałem głównie z obowiązku  jako że żadna literatura mnie nie wciągnęła. do czasu. Gdy byłem mniejwięcej w 5 klasie ojciec podsunął mi Hobbita pamiętam jak dzisiaj, stare wydanie tłumaczenie Skibiniewskiej. Książka dosłownie mnie wessała. A potem poszło z górki. Władca Pierścieni, Wiedźmin, a dalej już sam nie pamiętam. Od tamtego czasu przeczytałem dziesiątki książek fantastycznych, chociaż ostatnio chyba zrobiłem się wybredny albo wyrastam z fantastyki, bo coraz ciężej jest mi znaleźć dobrą, o mądrej nie wspominając, książkę.

Czym jest dobra książka? Wbrew pozorm dla mnie dobra książka nie ma nic wspólnego z głębią. Dobra oznacza jedynie, że jest dobrze napisana. Masło maślane? To może wyjaśnię: obrze napisana książka, to taka, którą przyjemnie się czyta, której styl nie męczy, i którą można przeczytać “na raz”.  Z kolei mądra książka to taka, któa ma coś więcej niż tylko literki, która niesie ze sobą jakieś przesłanie, jak Niebiańska Przepowiednia.

Zbliżam się do niechybnego końca tego wpisu i wypadałoby go jakoś podsumować ale nie wiem jak, żeby nie wyszło to banalnie. Dlatego też po prostu go zakończę. Koniec.