Asylum
Wszystko zgodnie z przewidywaniami. miałem przez chwilę wyższe real-life priority i serwis oczywiście stoi. Nie żeby to coś nowego było albo coś czego się nie spodziewałem. Za mało rąk do pracy i za mało motywacji w ludziach. W sumie nie ma w tym nic złego, zwłaszcza, że po rozmowie z Vampirem wygląda na to, że będziemy to kontynuować w innej formie(mam nadzieję, że wersja 3.0 wstanie na święta). Irytują mnie tylko takie rzeczy jak to co wykręcili mi Litwin czy Setesh. Litwin pisał “tak, tak będę pisał będę pomagał” po czym jak gdyby nigdy nic zajął się tworzeniem własnej strony ni z tego ni z owego. Nie mam do niego o to pretensji ale mógł być szczery przynajmniej. To samo Setesh, mówił, że będzie pisać, potem że odda teksty a potem przestał się do mnie odzywać bo od wakacji zalega mi z 2 tekstami, które miał mi oddać do końca Września. Ehh. Dobrze, że ciągle są ludzie na których można polegać…
I am glad thou ire has not befallen on my humble person…
lubię to słówko [i]ire[/i]…
Oh well… ale on sobie zdaje sprawę, że normalni ludzie nie będą się przegryzać przez jego byki? I że ja mu korekty nie zrobię…