Szklanka Herbaty

2008 czerwiec 13
by Qendi

Poniewaz blog mial byc rowniez o RPG a nie tylko o tym co u mnie wiec czas na wynurzenia RPGowe…

Scenariusz na Szklance Herbaty czyli jak pisac rpzygody o wszystkim.

Disclaimer: to co widzicie ponizej to jedynie skrocona wersja. Pelna bedzie mozna uslyszec na prelekcjach, mozliwe ze juz na Avangardzie.

Prowadze juz od kilku lat i za kazdym razem napotykam na te same problemy tworzac przygode. Ba! Jak sie okazuje sa one nie tylko moje. W koncu stworzenie ciekawej, najlepiej wielowatkowej, spojnej przygody nie jest takie proste…

Nie prawa! Jest o wiele prostsze niz moze sie wydawac i nie wymaga ani czasu ani wielkich zdolnosci. To umiejetnosc techniczna, jak to zwykl mawiac moj kapitan na morzu “jak napierdalanie mlotkiem”. Trzeba tylko wiedziec jaki mlotek uzyc a wtedy nawet szklanka herbaty jest dobrym zrodlem inspiracji na scenariusz. Mowiac najkrocej scenariusz mozna przygotowac w paru prostych krokach i pytaniach:

0. Oczekiwania

Najpierw nalezy sie zastanowic czego chcemy od sesji i przygody. Co chcemy osiagnac i jaka reakcje ma to wywolac na graczach. co maja powiedziec po zakonczeniu przygody. Moze wydawac sie to smieszne ale to naprawde pomaga

1. Skad?

Od czego zaczynamy, jaka jest sytuacja na poczatku przygody. Wazne jest to ze mowimy tu o poczatku przygody takim w jakim wchodza do niej gracze a nie poczatku historii

2. Dokad?

Jaki jest CEL. co chcemy osiagnac. Pomijamy na razie mozliwosci, fabule, graczy, etc. Wazne jest to jak ma sie konczyc przygoda.

3. O czym?

Teraz jest pytanie o czym chcemy miec przygode. To moment na ustalenie jej tematu(nie mylic z celem i nastrojem) oraz wytworzenie jakiejs ogolnej koncepcji np. historia o duchach

4. Jak?

Jak bedziemy opowiadac, czyli nastroj. Nic dodac nic ujac

5. Kamienie Milowe

To jest kolejny wazny punkt. Poruszajac sie w dowolnym kierunku (ja preferuje od konca) wyznaczamy tzw. “kamienie milowe” czyli najistotniejsze punkty dla przygody, te w ktorych klimat i zaangazowanie bedzie siegac maksimum. Zazwyczaj beda sie one pokrywac z koncem rozdzialow/aktow/opowiesci. Ustalamy je tak zeby dac graczom mozliwie wolna reke starajmy sie wiec ustalac wydarzenia a nie konkretne akcje, po to zeby nie musiec manipulowac graczami.

6.Fluktuacja nastroju

Nastroj zwany tez klimatem to sinusoida, ktorej szczyt powinien wypadac na kamieniu milowym. Jest to prawdopodobnie najtrudniejsza rzecz do planowania bo najbardziej zalezna od graczy. niemniej jednak jesli znasz swoich graczy nie powinno byc z tym wielkiego problemu, bo wiesz co na nich dziala

7. Wypelniacze

Jesli nie jestes typem improwizatora dopelnij teraz przestrzen tak zeby zdarzenia z jednego kamienia milowego prowadzily do nastepnego

i tak naprawde masz juz przygode. Potem proces powtarzamy dop bolu tworzac watki poboczne. Proste prawda?

Mam wrazenie ze o czyms zapomnialem, ale coz do Avy amm jeszcze chwile tam zaprezentuje to w calej pelnej i poprawnej formie

13 Responses leave one →
  1. 2008 czerwiec 13

    Twój styl tworzenia opowieści mocno różni się od mojego… ja planuję bardzo, bardzo niewiele w kwestii tworzenia przygody…

  2. 2008 czerwiec 13

    Wbrew pozorom budowanie na szklance herbaty jest bardzo bardzo ogolne zazwyczaj. Moja przygoda ma w sumie 2-3 kamienie milowe. Reszta poza poczatkiem i koncem tak naprawde nei jest czescia przygody. Ani nastroj ani temat nie jest bowiem jej integralna czescia a jedynie zyczenio-konceptem. Zreszta na Avangardzie bede mial cala prelekcje na ten temat. Przyjdz posluchaj :-)

  3. 2008 czerwiec 13

    Przyjść przyjdę…

    Zawsze miałem problem z tworzeniem opowieści wedle szkicu. Doświadczenie nauczyło mnie prostej rzeczy, gracze zawsze wybiorą tą opcję, o której żeś nie pomyślał. Dlatego teraz moje planowanie wygląda jak opis wydarzeń do momentu “wejścia graczy”, tak też zaprezentowałem całą tą planowaną przygodę dla Christian’a A…

    W skrócie, moim podejście jest
    “Stuff’s happening, deal with it.”

  4. 2008 czerwiec 14

    Wtedy glownym problemem na jaki natrafiasz jest spojnosc przygody to raz. Dwa to zawsze musisz miec przed oczami to do czego dazysz inaczej przygoda Ci sie rozmyje :-)

  5. 2008 czerwiec 14

    Jeszcze się z takimi problemami o dziwo nie spotkałem…

  6. 2008 czerwiec 15

    Może to ta godzina, jeśli tak to wybacz, ale … czemu na szklance herbaty;)?

  7. 2008 czerwiec 16

    @lathea: to taka anegdotak z czasow gdy uczylem sie tworzyc przygody, gdy czlwoeik ktory mnie uczyludowadnial, ze mozna zrobic to na wszystkim. Szklanka z herbata ktora wtedy stala na stole byla pierwszym przykladem i jakos tak zapadla mi w pamiec dosc mocno

  8. 2008 czerwiec 17

    Mówiąc ‘na’ masz tutaj na myśli kwestię koncepcji czy pożywki dla umysłu :D ?

    Hmm… inspirujące, sesja z herbatą jako motywem przewodnim. Tak, trzeba to wykorzystać (maniaczka się we mnie odezwała).

    W ramach pokrewnych kategorii Twoje posty coś często mi się przed oczami pojawiają;).

  9. 2008 czerwiec 18

    jedno i drugie. powiedzialbym ze ta herbata sluzyla juz za wszystko od motywu przewodniego po inspiracje :D

  10. 2008 lipiec 3

    No to czas się wybrac na prelekcje;) Do zobaczenia:)

  11. 2009 luty 7

    A czemu tym razem chcesz zrobić 2 godziny na Pyrkonie:D?

Trackbacks & Pingbacks

  1. No shit Sherlock « Qendi w sieci
  2. Wysoka poprzeczka - polemika « Kalejdoskop RPGowy by Q

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS