Archiwum dla marzec, 2008

Pierwsze wtajemniczenie

Posted in Przemyślenia on 26 marzec, 2008 by Qendi

Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Albo bardzo w nie wierzę. Uważam, że nic na świecie nie dzieje się całkiem bez przyczyny i bez powodu. Zawsze jest w tym jakiś cel tylko nie zawsze potrafimy go dostrzec. To tak jak z prypadowym spotkaniem kogoś znajomego na ulicy. Niby nic ale po coś to się zdarza. Od pewnego czasu staram się to zrozumieć. Ostatnio z pomocą przysła mi książka Niebiańska Przepowiednia(polecam swoją drogą) wyjaśniając zbiegi okoliczności w zadowalający mnie sposób. To dziwne, ale wydaje isę potwierdzać teoria wprost z fizyki kwantowej mówiąca, że mamy wpływ na to co się wydarzy poprzez sam fakt intensywnego myślenia o tym. To tak jak w fizyce kwantowej gdzei obecność obserwatora zmienia bieg wydarzeń, tylko że na makroskalę.

Książki

Posted in Przemyślenia ze znacznikami on 25 marzec, 2008 by Qendi

Po prawie 3 miesiącach przyszły mi wreszcie ksiązki, które ojciec mi wysłał. Siałem do czytania i już wchłonąłem ze 3 w ciagu ostatnich 4 dni. W sumie nic szczególnego jak na mnie, ale już prawie zdażyłem zapomnieć jaka to przyjemność usiąść z dobrą książką.

W zasadzie zawsze dużo czytałem. Wcześnie nauczyłem się czytać lecz początkowo czytałem głównie z obowiązku  jako że żadna literatura mnie nie wciągnęła. do czasu. Gdy byłem mniejwięcej w 5 klasie ojciec podsunął mi Hobbita pamiętam jak dzisiaj, stare wydanie tłumaczenie Skibiniewskiej. Książka dosłownie mnie wessała. A potem poszło z górki. Władca Pierścieni, Wiedźmin, a dalej już sam nie pamiętam. Od tamtego czasu przeczytałem dziesiątki książek fantastycznych, chociaż ostatnio chyba zrobiłem się wybredny albo wyrastam z fantastyki, bo coraz ciężej jest mi znaleźć dobrą, o mądrej nie wspominając, książkę.

Czym jest dobra książka? Wbrew pozorm dla mnie dobra książka nie ma nic wspólnego z głębią. Dobra oznacza jedynie, że jest dobrze napisana. Masło maślane? To może wyjaśnię: obrze napisana książka, to taka, którą przyjemnie się czyta, której styl nie męczy, i którą można przeczytać “na raz”.  Z kolei mądra książka to taka, któa ma coś więcej niż tylko literki, która niesie ze sobą jakieś przesłanie, jak Niebiańska Przepowiednia.

Zbliżam się do niechybnego końca tego wpisu i wypadałoby go jakoś podsumować ale nie wiem jak, żeby nie wyszło to banalnie. Dlatego też po prostu go zakończę. Koniec.

Asylum Świata Mroku

Posted in WoD on 18 marzec, 2008 by Qendi

Wreszcie zbliżamy się do powrotu serwisu. Plan był, że znikniemy na 2 tygonie przerwyc technicznej. Z 2 tygodni zrobiło się ponad 3 miesiące ale przynajmniej mamy nowy layout, nowe skrypty, nowe teksty, nowych newsmanów, w zasadzie to serwis został stworzony od nowa niemalże. Jeszcze tylko kilka dni i wracamy na stałe

Archiwum - Irlandia

Posted in Prywata ze znacznikami, on 18 marzec, 2008 by Qendi

Drugi z najciekawszych wpisów z irlandii:

 Z pamiętnika emigranta cz.8 „Muminek”

Sprawy mają się w sumie nie najgorzej. Troy ma robotę od piątku(musi kupić czarną koszulę i krawat), od jutra mamy Internet, mieszkanie jest, parę jurków jeszcze też. Jedyny fuck-up to fakt, że ja ciągle nie mam roboty i coś wcale się nie zanosi na to, żebym miał mieć. Damn. O co chodzi? Do tego gdy postawiłem sobie dzisiaj tarota kontrolnie wyszły takie rzeczy, że nie wiem czy chce wiedzieć co one mają znaczyć. Zaczynam pomału tracić optymizm z jakim tu przyjechałem. W sumie wiem, że roboty szuka się długo, nawet do miesiąca ale kuuurwa. Nie mam tyle czasu na zmarnowanie =/ i zdecydowanie nie mam tyle optymizmu, żeby tu siedzieć tyle czasu. Jeśli nie będę nic robił to tutejsza pogoda/klimat mnie zabije.

Dzisiejszy dzień sponsoruje literka „M” jak „muminek”. To jakaś masakra to ile tutaj widuje się muminków to przekracza ludzkie(i nieludzkie także) pojęcie. W dodatku większość tych muminków jest żółta i pomimo, że nie jestem rasistą miałem ochotę je(ich?) odstrzelić. Albo jeszcze lepiej potraktować granatem :]. Normalnie masakra. Polska jest jednak pięknym krajem… Tam muminków jest jak na lekarstwo i w dodatku ludzie umieją się ubrać. Tutaj w irishowie zdecydowanie zabrakło im tego skilla. To na pewno przez te genetycznie modyfikowane żarcie i ruch prawostronny. Na pewno. Czuje to w moczu to musi być jakaś globalna konspira!

No więc szukaliśmy koszuli. Jako, że Troy musi mieć czarną koszulę i takiż sam krawat do roboty to złaziliśmy całe centrum w poszukiwaniu koszuli. No i …. znaleźliśmy… najtańszą za 50e =.=’ No więc odpuściliśmy sobie. Na dobre nam to wyszło bo jak się okazuje można spokojnie kupić koszule za 8-10e i to zupełnie przyzwoitą. Tylko nie w centrum… Lol

Pozostało: 210e +drobne

Mieszkanie: jest (opłacone na 2 tygodnie)

Internet: brak

Praca: Troy ma, u mnie brak

Archiwa - Irlandia

Posted in Prywata ze znacznikami on 18 marzec, 2008 by Qendi

Złożyło isę tak, że byłem w wakacji w Irlandii i nawet w miare pisałem tam coś blogopodobnego. Spróbuję odnaleźć i opublikowąć najciekawsze wpisy. Oto pierwszy z nich:

Z pamiętników emigranta cz.1 „Samolot o napędzie Gremlinowym”

No więc polecieliśmy. Jeszcze zanim zacząłem podróż już o czymś zapomniałem ^_^ Tak więc wyrwawszy Damiana ze snu zimowego i wzbogaciwszy się o maszynkę ruszyliśmy…

Schody zaczęły się w samolocie… Najpierw żadna lama ze straży celnej nas nie zatrzymała mimo, żeśmy znani terroryści ;-) Potem okazało się, że samolot ma taką prędkość jakby ktoś odpalał go na pych. Doszliśmy więc do wniosku, że mają na lotnisku paru czarnuchów, którzy biorą samolot na pych tak żeby ten mały zielony gremlin* zdążył wypić butelkę niebieskiego trunku** i odpalił samolot. Po czym ze zwiększoną ilością czarnuchów samolot się rozpędza a gremlin daje im po łbach żeby się odczepili gdy już się wznosi…

O dziwo ta krypa nie rozpadła się ani podczas lotu ani podczas lądowania, choć bardzo zastanawiające jest jakim cudem ten jeden biedny gremlin posadził taki jop jego mać samolot na ziemi bez użycia czarnuchów…

P.S. Aer lingus ma samoloty o napędzie 2,5 gremlina

* tu w irishowie nazywany Leperchuanem

** Zależnie od wersji zeznań było to Curacao Blue lub Paliwo rakietowe. Co do tego świadkowie nie są zgodni…

Wielkanoc

Posted in Prywata ze znacznikami on 18 marzec, 2008 by Qendi

Miałem w planie wracać na wielkanoc do polski i musze przyznać, że czekałem na to z utęsknieniem, zwłaszcza że miałem być w domu 2 tygodnie, niestety wyszło jak wyszło tj. z pierwszym marca zacząłem pracować w barze i nie było mowy, żebym dostał aż 2 tyg. wolnego, więc zostałem w Barcy. Na szczęście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i moj brejdak przyjechał tutaj na święta. Zawsze coś ;). No to tyle wyżalania się na dzisiaj.

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku…

Posted in Prywata ze znacznikami on 17 marzec, 2008 by Qendi

… postaw go dobrze a zakończy się sukcesem

postaw go źle a zakończy się porażką.

Tym sympatycznym zadaniem zaczynam kolejnego już bloga. Drugi jest
na poltergeistcie ale tyczy tylko spraw RPGowych. W tym będzie 
wszystkiego po trochu. Prywaty, RPGów, Pracy, Nauki, Przemyśleń…